sobota, 26 października 2013

Po miesiącu....

I tak zleciał miesiąc odkąd moja aktywność fizyczna legła w gruzach....
Próby powrotu do ruchu są, co mnie bardzo cieszy ale jednak organizm daje znak, że jeszcze potrzeba mu spokoju i czasu.
Biegi jakie sobie organizuje (bo tylko to tak naprawdę mogę) to spora męczarnia.. nie wiem czy to rzecz w osłabieniu czy bardziej w psychice..
Powoli wracam na jogę... muszę być bardzo ostrożna ale daje radę...
Ale tak naprawdę.. chce na rower!! piękna, ciepła, słoneczna jesień a ja mogę co najwyżej popatrzeć na mojego bike'a :(
Stoi w honorowym miejscu w mym pokoju... już się z nim pogodziłam, wybaczyłam, już chce na niego wsiąść i gdzieś pojechać !!! A nie mogę! :(

czwartek, 3 października 2013

Bieg Trzech Kopców - nie w tym roku

6.10.2013 - ta data miała być dla mnie bardzo ważna. Tego dnia odbywa się Bieg Trzech Kopców. Miałyby to być moje pierwsze zawody biegowe. Niestety nie będą :( 


Mam nadzieje, że to złamanie da mi jeszcze więcej siły i po wyleczeniu nic już mnie nie zatrzyma w dążeniu do szczęścia i przekraczania granic ;)


Za to mega mocno trzymam kciuki za przyjaciół, którzy będą próbować swoich sił w tym biegu. Jeśli ręka pozwoli stanę na mecie i w miarę możliwości będę bić brawa! Na pamiątkę wielkich chęci pozostanie mi pakiet startowy ;)