Ostatnio dostałam bojowe zadanie od szefa. Mianowicie miałam zrobić wstępny sort CV, które wysyłają do niego potencjalni pracownicy. Jako, że firma się rozrasta, to potrzeba nowych pracowników na kilka punktów. Wiadomości do przeglądnięcia miałam ponad tysiąc (i wciąż przychodzą). Szczerze mówiąc bardzo ochoczo zabrałam się do pracy, wiedziałam, że będzie ciężko ale nie sądziłam, że aż tak. To doświadczenie sprawiło, że muszę wyrzucić z siebie emocje jakie towarzyszyły mi w trakcie tej niewdzięcznej czynności. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale oczy mam, rozum też, więc pozwolę sobie na ocenę.
Największe błędy w wysyłaniu aplikacji
1. ZŁE TYTUŁOWANIE E-MAILI.
Jeśli w ofercie pracy napisane jest "Koniecznie podać lokalizację pracy" (w naszym wypadku poszukujemy pracowników do ponad 10 miejsc) TO JĄ PODAJEMY! Nawet, jeśli masowo wysyłamy CV, czytajmy oferty i przyłóżmy, choć trochę starań aby zachęcić do otwarcia naszej wiadomości. Brak podania lokalizacji w tytule z reguły powoduję, że taka aplikacja trafia do kosza (moi mają szczęście, bo wszystkie otwierałam i próbowałam po miejscu zamieszkania ulokować w którymś z punktów sick!). Starajmy się pisać tak jak w ogłoszeniu podane, jeśli ma być numer referencyjny, to go podajemy, jeśli ma być stanowisko, to je podajemy. Gorzej jak nie określono jak zatytułować aplikację, wtedy ruszmy głową, bo wpisanie "CV" lub "Praca" nie jest najlepszym rozwiązaniem.
2. FATALNE NAZWY PLIKÓW Z CV
Matko i córko, Jezus Maria i Wszyscy Święci!!! Nie nazywamy plików z CV -> "Medycedyfis", "cv5.doc.mateusz", "cv ze zdjęciem", "nowe CV", "cv2", "cv5" (i wszelkie inne liczby), "moje cv", "cv wersja 2013", "cv Małgosia sklep", "cv poprawione", "cv najnajnaj", "gosiaczek". Wymieniać można bez końca!! Nóż się w kieszeni otwiera, takie nazwy plików od razu lądują w koszu. Nazywanie plików CV lub Curriculum vitae też nie pomaga. Nazywajmy je swoim imieniem i nazwiskiem.
3. NIE WYSYŁAJMY PUSTYCH E-MAILI
Treść e-maila jest po to, aby coś tam napisać. To "coś" jednak musi zachęcać. Karygodne i skutkujące wywaleniem do kosza jest zostawianie pustego miejsca w treści e-maila. Również złym rozwiązaniem jest pisanie: "Jestem zainteresowana Państwa ofertą.", "W pliku CV", "Pozdrawiam", "Witam". Połączenie tego wszystkiego razem jest dopuszczalne, ale warto się postarać bardziej i zachęcić przyszłego pracodawcę do swojej osoby. Staracie się o stanowisko sprzedawcy? to już tutaj napiszcie, jeśli macie doświadczenie na tym stanowisku. Nie piszcie, natomiast, że macie doświadczenie kelnera lub kucharza itp bo na stanowisku sprzedawcy nie ma to żadnego znaczenia.To samo się tyczy każdej innej branży.
4. DZIWNE ROZSZERZENIA PLIKÓW
Jeśli już sprawimy, że nasza aplikacja zostanie otwarta przez potencjalnego pracodawcę i będzie chciał on zerknąć na nasze CV to pamiętajmy o tym, że to nam zależy na pracy, a nie pracodawcy na obcej osobie. W związku z tym wysyłajmy CV w takim rozszerzeniu aby rekruter mógł je otworzyć. Starajmy się zapisywać je w powszechnie znanych formatach. Zwarzajmy też na to, że nasz stary, nowy lub nietypowy edytor tekstowy, może zapisać plik tak, że nie zostanie on odczytany u pracodawcy lub zostanie odczytany, ale się zdeformuje i będzie nieestetyczny. Najlepiej zapisywać pliki w formacie pdf. Nie skanujmy CV. Nie wysyłajmy zdjęć CV. NIE PISZEMY CV W NOTATNIKU!
5. ZDJĘCIA - NORMALNIE ROZPACZ
Jeśli w ofercie proszą o zdjęcie, to je wysyłamy, inaczej ->kosz! "Wraz ze zdjęciem" nie oznacza, że CV wysyłamy osobno a zdjęcie osobno. Jeśli nie umiecie wkleić zdjęcia do pliku CV, a piszecie o znajomości programów typu Word, Office itp, to nie myślicie, że ktoś Was bierze poważnie. I błagam nie piszcie w treści mejla tak: "przesyłam osobno zdjęcie, ponieważ nie mam go zeskanowanego w formacie legitymacyjnym" - DRAMAT!!! Oraz nie wklejamy zdjęć z wakacji, sweet foci, zdjęć tak niewyraźnych, że własna matka was nie pozna. Jeśli nie mamy ładnego zdjęcia z dowodu to poszukajmy takiego, na którym nie widać łóżka, mebli itp. Niech nam koleżanka zrobi zdjęcie na tle ściany i będzie ok.
6. DLACZEGO misiunia10000@wp.pl TO NIE NAJLEPSZY POMYSŁ
Kiedy staramy się o pracę, wysyłamy e-maile formalne i służbowe, nasz adres mejlowy, który zakładaliśmy w wieku 15 lat jest po prostu nieodpowiedni. Nikt nie chce zatrudniać "koteczków", "moniczek" i Bóg wie kogo jeszcze. Zakładamy, wtedy nowy adres, najlepiej swoje imię i nazwisko. Sama posiadam e-mail, który ujrzał swoje światło dzienne jakoś w liceum i nie powiem żebym, wtedy myślała, że kiedyś będę wysyłać CV, dlatego jego nazwa jest dość luzacka. Mam też drugi adres, ten reprezentacyjny, który składa się właśnie z imienia i nazwiska.
7. CZYTELNIE, ŁADNIE, PROSTO I PRZEJRZYŚCIE NAPISANE CV
Nie będę pisać tu o treści CV, bo się w nie nie wczytywałam, ale większość wygląda ok. Z resztą tym już zajmie się mój szef. Duży problem jest z ich wyglądem. Zero estetyki, czytelności i przejrzystości. Brak podziałów, wszystko pisane ciągiem. Połowa, a może i więcej CV jest napisana "na kolanie", kompletny brak umiejętności edytowania tekstów.
8. APLIKUJ, APLIKUJ, APLIKUJ..... APLIKUJ...
Moi drodzy bezrobotni!! Jeśli aplikujecie na to samo ogłoszenie kilka razy (co zdarza się notorycznie), to nie popełniajcie tych samych błędów za każdym razem. Mistrzami są osoby aplikujący 6 razy w ciągu 2 dni, do tego za każdym razem, bez tytułu, treści i zdjęcia!!!
Jeśli nie popełniacie takich błędów, wysyłacie CV profesjonalnie, żaden z punktów się Was nie tyczy, w CV znajduję się pozycje, które odnoszą się do stanowiska na, które aplikujecie, a na rozmowy kwalifikacyjne nie jesteście zapraszani, to znak, że macie (ja też!!!) cholernego pecha.













