Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burpee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burpee. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 czerwca 2013

Burpee Challange

Kiedy decydowałam się na BURPEE CHALLANGE byłam przekonana, że nie ukończę tej męki... a im "dalej w las" tym lepiej. Kiedy 4 dnia miałam do zrobienia 20 burppe stwierdziłam, że to moje ostatnie i więcej nie dam rady. Z każdym dniem przekraczałam swoją granice. Dzisiaj jestem na półmetku. 50 burppe zrobione :D


 Muszę koniecznie zaznaczyć, że dnia 10 kiedy to wypada "odpoczynek" (w moim wypadku nie ma leżenia do góry brzuchem), za namową kolegi wybrałam się na zajęcia FIT CAMP'u (o tym innym razem), a tam co?? Uwaga! BURPEE ;)


Poszłam trochę na łatwiznę i robię wariant łatwiejszy bo omijam "pompki".


 Gryzie mnie sumienie przez to zwłaszcza, że zaczynając byłam pewna, że szybko sobie odpuszczę. Trzeba ten BURPEE CHALLANGE potraktować jako rozgrzewkę do tego zaawansowanego :)


poniedziałek, 10 czerwca 2013

2 x CHALLENGE SQUAT + BURPEE

Ciąg dalszy "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". W przerwie od siłowni (niestety, ale jeszcze parę dni) szukam sobie zastępstwa. 
W sobotę rozpoczęłam ->


30 DAY SQUAT CHALLENGE

Utrudniłam sobie to wyzwanie nieco. Przysiady robię dwa razy w ciągu dnia. Dzień trzeci nie sprawił mi żadnych trudności :)

Dzisiaj do swojego planu dnia dodałam drugie wyzwanie. Znacznie gorsze niż przysiady. Przerośnie mnie ono już po paru dniach. Moje kochane BURPEE!!! 


Trzymam za siebie kciuki, zwłaszcza z Burpee. Podobno po 50 powtórzeniach jest łatwiej.. aaa.. o ile dotrwam :D Już widzę te łzy cieknące po policzkach :)